Ja tylko wyglądam…

Hmm….wakacje, każdy o nich marzy.
Ja ich nienawidzę, to moment kiedy muszę się ruszyć z domu. Muszę być uśmiechnięta i zawsze piękna. Tak, właśnie wróciłam z „wakacji”, dla mnie koszmaru. W sumie Barcelona piękne miejsce… Idealne miejsce, aby spędzić je z kimś z kim rozmawiasz. Kocham Barcelonę, lecz ja ją tylko oglądam. Nie jestem jak turyści tam…ja się tam nie uśmiecham, bo jestem szczęśliwa, ja to robię bo muszę.

Spotkania ze znajomymi, imprezy, obiady a ja mam idealny związek. Para idealna…
Schodzimy z widoku i już się zaczyna moje piekło. Jak mogłam siedzieć i się nie uśmiechać. Jak mogłam być niemiła dla koleżanki mojego męża… No jak?

Słowa typu „zamknij się ty masz tylko wyglądać”, stały się moją codziennością.
Każdą noc spędzałam sama w hotelu. Mój mąż często nie wracał, na noc a ja… a ja układałam plan…plan jak uciec, skąd pieniądze…gdzie…

Czuje się jak ptak na wystawie. Każdy twierdzi że jest piękny, lecz jest zamknięty w klatce. Dokładnie jak ja… Nikt nie pomyśli, żeby wypuścić.. .

Hmm…mój mąż ze mną nie rozmawia. Moje pytania zawsze zostają bez odpowiedzi.
Zaczynam żyć w świecie wyobraźni, że kiedyś ucieknę z mojej klatki.

Wielu z was już ma ochotę powiedzieć, „to to zrób”. Wielu wysyła mnie do poradni, adwokata….
A może ktoś mi powie co dalej ?
Nie będę miała dachu nad głową, jedzenia, nic nie będę miała.
Więc ucieczka w moim wypadku do niczego dobrego nie prowadzi.

Więc jeszcze jestem tym kanarkiem w klatce. A może kiedyś ktoś otworzy moje drzwiczki?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *